Swift

Monitor aktywności fizycznej? Hit? czy kit. Jawbone UP. SmartBand

W tym miejscu powinna być recenzja tejże opaski ale niestety nie nacieszyłem się nią zbyt długo. Nie wiem czy trafiłem na zły egzemplarz, czy mam pecha, a może wszystkie te opaski są wadliwe...Sam nie wiem ale moja przestała działać już po trochę ponad dobie używania. Opaskę odesłałem, pieniądze wróciły na moje konto ale niedosyt pozostał...Może jednak tak miało być? Po tych kilkudziesięciu godzinach użytkowania już wiem, że to nie moja ostatnia próba zakupu monitora aktywności, jednakże temu egzemplarzowi brakowało przynajmniej jednej bardzo ważnej rzeczy - Pulsometru. Następnym razem dołożę parę groszy ale kupię już opaskę z wbudowanym pulsometrem aby bardzo precyzyjnie monitorować codzienną aktywność.

Ponieważ o tym egzemplarzu nie mogę powiedzieć zbyt dużo, parę słów odnośnie korzyści oraz możliwości z korzystania z tego typu monitorów aktywności. Rozwój technologii przekłada się na poprawę życia w każdej dziedzinie. Coraz więcej technicznych nowinek pozwala nam dbać o zdrowie, kondycję fizyczną itd. Jednym z takich urządzeń są Monitory aktywności fizycznej. Niepozorna opaska, którą nosisz na nadgarstku pobiera i analizuje bardzo wiele danych na  temat Twojego stylu życia.

Jeżeli czytasz mój blog regularnie wiesz, że regeneracja jest bardzo ważnym elementem codziennej rutyny. Odpowiednia ilość snu to klucz do sukcesu. Wydaje Ci się, że kładąc się spać o 23 i budząc o 7 rano masz wystarczającą ilość snu, jednakże, ilość nie zawsze równa się jakości. Częste przebudzenia itd wpływają niekorzystnie na naszą regenerację. Mając taką opaskę możesz przeanalizować każdą noc i sprawdzić jak jakościowo ona wyglądała pod kątem wypoczynku. Na szczególną uwagę zasługuje opcja wybudzenia Cie ze snu w optymalnym do tego czasie tak abyś wstał wypoczęty, jak dla mnie rewelacja!

Kolejną ważną funkcją, którą dają monitory aktywności fizycznej jest badanie aktywności wciągu dnia. Przecież nasza aktywność nie zaczyna i nie kończy się podczas treningu na siłowni czy bieżni. Codzienne czynności również mają wpływ na nasze ciało. Opaska jest pewnego rodzaju motywatorem. Patrząc, że wykonałeś danego dnia 3700 kroków w głowie włącza się pewnego rodzaju rywalizacja i to z samym sobą więc z chęcią dobijesz do tych 4k. Następnego dnia wypadało by pobić rekord z dnia poprzedniego itd więc aktywności dziennej przybywa co przekłada się na zdrowie i samopoczucie. Bez monitorowania tej aktywności nie przyszło by Ci do głowy aby rywalizować ze sobą w tak błahych sytuacjach :)

Mając opaskę z pulsometrem wchodzisz na zupełnie inny level. Wiesz które czynności dnia podnoszą Twoje tętno itd. Precyzyjniej możesz zaplanować podaż kcal w odniesieniu do codziennego spalania, które pokazuje monitor. Naprawdę fantastyczna opcja.

Tak jak pisałem na początku nie mam szczęścia i nie pobawiłem się swoja opaską. W sumie pulsometr z odbiornikiem na serce też po paru tygodniach się zepsuł (może coś ze mną nie tak? :P)
W każdym razie na bank kupie opaskę z pulsometrem i podzielę się z Wami rzetelną opinią bo taki gadżet ma masę możliwości.

Jeżeli ktoś z Was korzysta z takiej opaski i może mi coś polecić będę wdzięczny.


Zobacz również

3 komentarze

  1. Niektórzy śmieją się z opasek, bo patrzą na nie bardzo krótkowzrocznie.
    Dla osób, które muszą kontrolować wysiłek i dzienną aktywność ze względów zdrowotnych (np. depresja, syndrom wypalenia nadnerczy, przetrenowanie, Hashimoto) takie urządzenia, zwłaszcza te wskazujące orientacyjnie konieczność odpoczynku oraz monitorujące jakość snu, mogą okazać się bardzo pomocne.

    Dzięki, za ten wpis, bo komentarze wielu facetów w tej kwestii są co najmniej debilityczne.

    Osobiście przymierzam się w przyszłym roku do zakupu Polara V800 (potrzebuję również zegarka treningowego z GPS) chyba, że wyjdzie coś ciekawszego, podobnego do Garmina 920XT z wbudowaną funkcją kadencji, ale w jakiejś przystępnej cenie. Oba w.w prześcigają się w funkcjonalności stawiając również na kwestię regeneracji. Ale ceny niestety są wysokie a design niekoniecznie zachęca do zakupu (to tak z przymrużeniem babskiego oka).

    Jeśli chodzi o sam monitor aktywności dziennej i snu- moim zdaniem obecnie polar loop2 jest genialny, nie wiem jak garmin vivosmart (jeśli tak funkcjonalny jak monitoring w 920XT, to również świetny).

    W przyszłym roku na pewno pojawi się coś nowego.

    Może niewiele pomogłam, bo na razie korzystam tylko z krokomierzy i próbowałam analizę snu w telefonie, ale nie oszukujmy się, telefon to nie gadżet do tego typu aktywności. Niezdrowo jest go nosić przy sobie 24/dobę i jeszcze z nim spać, więc zrezygnowałam z analizy snu po kilku nocach, a krokomierz działa wtedy, jak wychodzę z domu.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. no i nie znam aplikacji na smartfona, która jest w stanie na podstawie kroków i dodatkowej aktywności określić poziom zmęczenia i długość regeneracji.

      Usuń
    2. Dziękuję za wartościowy komentarz :)
      Technologia ułatwia życie, więc jak jest okazja to czemu z niej nie korzystać? GPS nie jest mi potrzebny ale widzę, że Polar cieszy się dobrą opinią.
      Po tym jak Jawbone mi się zepsuł rzuciłem okiem w sieć i wiele osób narzeka na wadliwość więc może to nie była moja wina :)

      Usuń