Swift

5 zasad - Jak nie przytyć przez Święta? Odchudzanie a Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia są raz w roku, czasem to jedyna okazja żeby spotkać się z całą rodziną przy jednym stole. Nawet Ci z najmocniejszą psychiką zepsują sobie ten czas siedząc z własnym pojemnikiem przy suto zastawionym stole. 
Rok ma 365 dni więc na prawdę sądzicie, że przez te dwa dni Świąt jesteście w stanie zrujnować ciężko wypracowane rezultaty? Bez przesady! Jeżeli po Świętach w lustrze zobacysz ulanego grubaska to wiń siebie, że przez cały rok nie pracowałeś sumiennie, a nie ostatnie dwa dni gdzie poluzowałeś "lejce".

Oto moja rada jak nie popaść w paranoje i nie zlać się przez Święta i nie mam na myśli kolejnyc godzin na bieżni czy siłowni. Sprawdź 5 zasad, które pomogą Ci nie przytyć przez Święta:

1. Bilans kcal w ujęciu tygodniowym

Warto pamiętać, że na bilans kaloryczny patrzymy z perspektywy tygodnia, a nie dania. Więc jeżeli wiesz, że przez te dwa dni wpadnie więcej kcal niż zaplanowałeś, warto uciąć ich trochę w okresie około świątecznym. Wystarcz przez 3 dni przed Świętami oraz 3 dni po nich uciąć 200 kcal co da nam już ponad 1200 dodatkowych kalorii w puli na Boże Narodzenie.

2. Low Carb

Wszyscy już wiedzą, że głównym winowajcą tycia są węglowodany, a nie tłuszcze. Dlatego warto dobierać posiłki świadomie. Wysokobiałkowe jedzenie nasyci organizm, a przy okazji efekt termogenezy pozwoli spalić więcej dodatkowych kalorii. Sernik czy makowiec to prawdziwa bomba energetyczna więc jeżeli już chcesz je zjeść to pamiętaj, że pierwszy kawałek smakuje tak samo jak siódmy czy ósmy :) 

3. Carb cycling – rotacja węglowodanami

Jeżeli wiesz, że wieczorem spotykasz się z rodziną przy jednym stole dobrze zaplanuj dzień. Do tego czasu staraj się eliminować węglowodany. To co "zaoszczędzisz" w ciągu dnia  bezkarnie spożyjesz podczas wieczornego biesiadowania. Wigilia jest doskonałym dniem do tego celu. Zgodnie z tradycją, w ten dzień obowiązuje post od produktów mięsnych, ale również nie powinno się najadać do syta. Warto więc "przegłodzić" się od rana, unikać węglowodanów, aby wieczorem bez wyrzutów sumienia spróbować wszystkich dwunastu potraw.

4. Cheat day

O dobroczynnych efektach Cheat day-ów pisałem już kiedyś, więc dla nie zorientowanych link Tutaj
Zaplanujcie tydzień tak aby właśnie na Święta przypadł Cheat day (w tym wypadku 2). 

5. Zdrowy rozsądek, alkohol

Wszystko jest dla ludzi. Zarówno niezdrowe jedzenie jak i alkohol, jednakże wszystko trzeba robić z głową. Pomijając już fakt tycia, przypomnij sobie jak czułeś się poprzednio gdy objadłeś się za dużo...Ten ból brzucha, mdłości, ociężałość...albo kac na drugi dzień po zbyt wielu kieliszkach wódki... Czy warto dla chwili słabości odchorować cały następny dzień? Moim zdaniem nie więc jak to mówią w reklamach: Lepiej zapobiegać niż leczyć. Nie jedz w pośpiechu, bo jak mózg da sygnał, że masz już dość może być za późno. Pij dużo wody, wybieraj produkty wysokobiałkowe, warzywa (uwaga na sosy i majonezy), a samopoczucie będzie doskonałe. PS. Spacer po kolacji to świetny pomysł, trochę ruchu dobrze zrobi, dotlenisz się itd.

Tak jak pisałem na wstępie, nie dajcie się zwariować. Zarówno dla ciała jak i umysłu dwa dni luźniejszej diety nie odbiją się negatywnie na waszej sylwetce. Na sukces pracujemy przez cały rok, a czas spędzony w gronie najbliższych jest bezcenny. Możesz do tego podejść z rozsądkiem lub w zgodzie ze starym porzekadłem, że Bożonarodzeniowe kalorie się nie odkładają grunt żebyś był zadowolony.

Oczywiście po Świętach wracamy do treningów, czystej miski i gonimy marzenia :)

Pozostaje mi życzyć Wam spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku! 


Zobacz również

7 komentarze

  1. Zgadzam się z tym, że nie można dać się zwariować. Nie zamierzam objadać się w święta, ale sernika na pewno sobie nie odmówię :D Warto na chwilę zapomnieć o diecie i po prostu miło spędzić czas z rodziną delektując się różnego rodzaju pysznościami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 3333222ggggfgdfs
    fdsfdsfds
    vcxvxcvxc

    OdpowiedzUsuń
  3. No święta to zawsze delikatny stan rozpusty. Ale to też skłania nas do pewnego opamiętania żeby nie jeść zbyt dużo. Ja pamiętam nawet że przez święta udało mi się zrzucić 2 kg ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale jak to tylko jeden kawałek sernika, przecież ma dużo białka :D

    A tak naprawdę nie dajmy się zwariować, w końcu święta są raz w roku. Zachowanie bilansu tygodniowego + dobre przygotowanie i nie będziemy musieli sobie niczego odmawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zjemy trochę więcej w święta to może nam tak znowu nie zaszkodzi.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli w święta pozwolimy sobie nawet na spore ucztowanie, to tak naprawdę nic złego się nie stanie. Ważne żebyśmy zaraz po ich zakończeniu powrócili do naszych stałych zdrowych nawyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dieta dietą ale czasami trzeba pozwolić sobie na małe co nie co :)

    OdpowiedzUsuń