Swift

Powrót na siłownię - zrób to mądrze!

Przez sytuację z COVIDEM większość z nas miała sporą przerwę od treningów, diety i wszystkiego co związane z tym stylem życia. W moim wypadku było to znacznie dłuższa przerwa bo trwałą ponad 14 miesięcy. Jak zatem wrócić do treningu by nie zrobić sobie krzywdy i nie zniechęcić się na starcie?

Trening:

Zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem będzie jakaś forma FBW czyli trening całego ciała na każdej jednostce treningowej. Może to być obwodówka lub każda grupa osobno po kilka serii z ćwiczeń złożonych tak aby przepracować wszystkie mięśnie, również te głębokie. 

Zdecydowanie zapomnijcie o poprzednich wynikach siłowych, bo spadki siły będą, to jest nieuniknione. Na pierwszych kilu treningach nie sprawdzajcie swoich maxów! Unikajcie serii do upadku mięśniowego, każda seria z lekkim zapasem, przynajmniej 10 powtórzeń w każdej serii.

Warto dodać jakąś formę cardio po treningu aby nasza wydolność również wróciła do stanu poprzedniego. Wybierzcie formę która sprawia wam przyjemność, o ile to możliwe stawiajcie na ruch na świeżym powietrzu, pogoda sprzyja więc korzystajcie.


Odżywianie:

Na swoim przykładzie wiem, że gdy wypadnie się z reżimu treningowego dieta również odchodzi na drugi plan i człowiek "odpala wrotki". W moim wypadku przez 14 miesięcy jadłem wszystko co chodziło  mi po głowie, nie trzymałem się żadnych reguł, chociaż przez lata racjonalnego odżywiania już z automatu wybieram "mniejsze zło". Jeżeli mam cole zero i zwykłą to zawsze sięgam po zero (nawet bardziej mi smakuje) Podobnie z innymi produktami, co nie zmienia faktu, że słodycze zawsze były moją piętą achillesową. 
Nie lubię drastycznych zmian więc w tym wypadku pierwszym krokiem jest wyeliminowanie "syfu" z diety. Samo to już pozwoli notować progres, a dopiero po 2, 3 tygodniach można trzymać się wyliczonych makrowsów. Stopniowe zmiany ułatwią cały proces, ciężko z dnia na dzień zmienić pizze na ryż i kurczaka ;) 

Suplementacja:

Podobnie jak z dietą i tu szybkie zmiany nie mają sensu. Po rocznej przerwie sam trening i dieta będą już wystarczającym bodźcem. Nie ma sensu na  pierwszym treningu odpalać jakiś stymulatorów, te działają w czasie gdy mamy kryzys. Oczywiście białko w proszku które ułatwia życie czy kreatyna (jak pokazują badania warto brać nawet nie trenując) można brać, ale na "mocniejsze" sprawy przyjdzie czas. 
Dla mnie był to 14 miesięczny detoks od kompletnie wszystkiego! Zapomniałem już jak smakuje shake białkowy, miło wrócić do nawyków.

Jako krótkie podsumowanie napiszę tylko że jedyne czego nam teraz trzeba to cierpliwość i systematyczność. Ja mam już swój pierwszy tydzień treningu za sobą i zaczynam na nowo cieszyć się tym sportem, oby znów wrócić do rutyny i formy sprzed roku ;)
Źródło grafiki: https://stock.adobe.com/


Zobacz również

0 komentarze