Swift

Nowy plan treningowy, nowy podział partii SPLIT

Plecy już znacznie lepiej, tak jak pisałem - najlepszym rozwiązaniem jest trening. Nie mówię oczywiście o ciężkim katowaniu się ale o pobudzeniu mięśni aby kręgosłupowi było lżej. 
Pierwszy tydzień rozruchowy, intensywność będzie rosła z każdym treningiem.
Wracam do sprawdzonego splitu. Sytuacja w domu się ustabilizowała więc mogę porządnie przetrenować każdą partię raz w tygodniu z dużą intensywnością.

Oto mój obecny podział partii:
Plan treningowy
Na  pierwszy rzut oka środa wydaje się błędem, ponieważ dwie duże partie wypadają na jedną sesję treningową. W moim przypadku (ból pleców) i tak nie ma mowy o ciężkich przysiadach ze sztangą, wiosłowaniu czy martwym ciągu więc takie połączenie jest celowe.
Dlaczego taki podział? Oto uzasadnienie:
Każdego dnia treningowego wypada jedna duża partia oraz jedna mała (wyjątek to środa ale przy treningu trzy razy w tygodniu nie ma wyjścia...). Tricepsy pracują w skraje dni tj. z barkami oraz przy piątkowej klatce więc mają odpowiednio dużo regeneracji. Bicepsy trenuję dwa dni po treningu pleców przy którym również są lekko przemęczone więc nie ma mowy o przetrenowaniu. Odstęp pomiędzy barkami, a klatką maksymalnie długi więc i barki mają odpowiedni czas żeby się zregenerować.

Wykonuje tradycyjnie, około 16 serii roboczych na duże partie tj. Plecy, Nogi, Klatka oraz Barki.
Na mniejsze partie po 9 tj. Bicepsy, Tricepsy.
Do poniedziałkowego i piątkowego treningu dorzucam po 3 serie mojego zestawu na CORE (Jak ktoś nie zna niech kliknie tu>>>). To dobry sposób aby wzmocnić gorset, który stabilizuje moje plecy.
Cały trening zawsze zajmuje mi maksymalnie godzinę, oczywiście dochodzi rozgrzewka przed ćwiczeniami oraz mały stretching na koniec treningu.

Dziękuję za dziś i do zobaczenia w przyszły czwartek!


Zobacz również

1 komentarze

  1. mam bardzo podobny rozkład, rzeczywiście najlepiej się sprawdza

    OdpowiedzUsuń