Swift

Małpi chwyt - jak trzymać sztangę żeby nie zrobić sobie krzywdy

Jestem zwolennikiem małpiego chwytu. Praktycznie każde ćwiczenie robię w ten sposób. Nie tylko wyciskanie na klatkę czy francuskie ale nawet przy podciąganiu się na drążku czy wiosłowaniu sztangą nie "używam" kciuka do zamknięcia chwytu. Dla tych co jeszcze nie wiedzą co to za chwyt, małe wyjaśnienie:
Małpi chwyt to taki przy którym kciuk znajduje się po tej samej stronie sztangi co  pozostałe palce.
Pozornie wygląda to niebezpiecznie i sztanga zaraz wypadnie nam z rąk. W rzeczywistości nie ma obaw, należy jednak trenować z głową (kiedy unikać? Czytaj na dole wpisu).

Korzyści płynące z wykorzystania małpiego chwytu:
- Lepsze wyizolowanie trenowanej grupy mięśniowej. W ten sposób nie spompujemy przedramion, a cała krew popłynie w mięsień, który trenujemy.
- Mniejsze obciążenie nadgarstków. Wbrew pozorom dzięki takiemu złapani sztangi nasze nadgarstki nie są aż tak obciążone. Sztanga leży bliżej nasady dłoni, nie wyginamy nadgarstków przez co unikamy kontuzji.
- Większa mobilność i zakres ruchu. Można to zauważyć np. przy wyciskani żołnierskim.Sztangę opuścicie kilka centymetrów niżej przez co rozciągnięcie mięśni naramiennych będzie większe.
- Lepsze czucie mięśniowe. Ciężko mi wytłumaczyć dlaczego tak jest ale dzięki małpiemu chwytowi zdecydowanie lepiej czuć trenowany mięsień. Może inaczej prowadzę łokcie, może mniej skupiam się na chwycie? Sam nie wiem ale skoro działa to nie ma co wnikać...

Kiedy nie zalecam wykorzystania małpiego chwytu? 
- Początkujący amatorzy ciężarów. Bezpieczniej jest opanować technikę w tradycyjny sposób.
- Przy bardzo dużych ciężarach. Nie tyczy się to klatki czy barków lecz np. wcześniej wspomnianego wiosłowania. Plecy lubią duże ciężary więc przy tych maksymalnie ciężkich seriach po prostu bez domknięcia chwytu możemy nie dać rady wykonać całej serii.
- Przy złej technice. Gdy nie kontrolujesz ciężaru, odbijasz go od klatki itd. Wtedy ryzyko wyślizgnięcia się sztangi jest większe.

Na koniec chciał bym dodać, że powyższy tekst to tylko moje zdanie. Nie chciał bym aby komuś stała się krzywda z mojego powodu. Nie ponoszę również odpowiedzialności za kontuzję jakie mogą się wydarzyć przez nie umiejętne wykorzystanie małpiego chwytu. Zachęcam do spróbowania, jednakże zwróćcie szczególną uwagę na swoje bezpieczeństwo. Jeżeli przez lata chwytaliście sztangę chwytem klasycznym i jest wam w ten sposób wygodnie to pozostańcie w swojej strefie komfortu :)

Zobacz również

1 komentarze

  1. Małpi chwyt stosuję od paru miesięcy w niektórych ćwiczeniach i faktycznie lepiej czuć trenowany mięsień, szczególnie jeśli chodzi np. o wyciskanie na płasko albo wyciskanie zza głowy na barki. Fakt początkujący powinni uważać.

    OdpowiedzUsuń