Swift

Recenzja siłowni w Łodzi #Gymer

W związku z tym, że jest weekend, mam trochę więcej czasu więc postanowiłem rozpocząć nową serię wpisów z serii "Recenzja siłowni w Łodzi". Jeżeli ktoś z Was mieszka w tym "smutnym jak pizda mieście" albo z niewiadomych powodów przyjechał tu na jakiś czas (ale po co? przecież tu nic nie ma :P ) to własnie zapoczątkowana seria wpisów powinna ułatwić mu wybór miejsca w którym przerzuci trochę żelastwa.
W związku z tym, że ćwiczę już pare lat miałem przyjemność (czasem nieprzyjemność) być na naprawdę wielu siłowniach w tym mieście. Jedne mile mnie zaskoczyły inne zdecydowanie popsuły mi nastrój do ćwiczeń.
Dziś zacznę neutralnie, nie od mojej ulubionej siłowni, ani też od najgorszej. Jest to siłownia GYMER (wiele osób może znać ją  pod nazwą Brutals od szkoły sztuk walki w tym samym budynku).
Zacznę od plusów:

  • Lokalizacja - bardzo blisko od centru miast, ulica Piotrkowska (ale nie deptak, więc nie ma problemu z dojazdem).
  • Darmowy parking - może i błahostka ale przy 4 treningach w tygodniu, po 2 godziny każdy nabijamy kase miasta nie mając nic w zamian.
  • Cena: karnety jak na łódzkie realia naprawdę w dobrej cenie, 80zł za 12 wejść to naprawdę dobra cena.
  • Nie ma tłoku - mimo, że zawsze jestem tam po godzinie 16 kiedy wszędzie są już tłumy, tam nie ma tragedii, nie jest pusto, ale nie ma też nie potrzebnych kolejek do maszyn czy ciężarów.
  • Sprzęt - nie ma fajerwerków ale też niczego specjalnie nie brakuje, można przećwiczyć wszystkie partie mięśniowe bez problemu
Żeby nie było za słodko teraz kilka minusów:
  • Bardzo ważna moim zdaniem na siłowni jest atmosfera. Tej niestety tam brakuje...Jest parę osób które wprowadzają dobry nastój ale to nie wystarczy. Właściciel wygląda naprawdę dobrze (na koncie ma starty w debiutach) ale niezbyt chętnie dzieli się swoim doświadczeniem, a to by był ogromny plus. 
  • Prysznice - latem okej, nie ma problemu, ale zimą jak przed Tobą kąpią się ze 2 osoby dla Ciebie nie ma już ciepłej wody. Nie wiem czy bojler jest za mały czy tak przykręcony ze względu na oszczędności ale nie daje rady.
  • Ogólnie zimą nie jest tam zbyt ciepło, w szatni nie ma żadnego grzejnika...
Więcej już nie będę narzekać. Jak widzicie siłownia ma więcej zalet niż wad dlatego w jak za czasów szkolnych daje jest 4.
Na koniec kilka zdjęć, oczywiście siłownia ma swoją stronę z na której można obejrzeć ich więcej.
Siłownia Gymer w Łodzi

Siłownia Gymer w Łodzi

Siłownia Gymer w Łodzi

Siłownia Gymer w Łodzi
W następnym wpisie kolejna siłownia na tapecie. Tym razem coś z dołu mojej tabeli.

Zapraszam ponownie na mój blog kulturystyczny

Zobacz również

2 komentarze

  1. super trener naprawde bardzo fajna siłownia moze nie jest wielka jak fi***fa*** ale jest taka że chce sie cwiczyc a Pan Radosław jest bardzo miłym człowiekiem i dzieki niemu schudłam bez efektu jojo . poprawiłam swoja kondycje.Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobrze, ale żeby schudnąć trzeba się więcej ruszać i mniej żreć ��

      Usuń